„Mury, salony i obojętność. W jaki sposób literatura, historia i architektura uczą nas zauważać przemoc, której często nie widać? (w oparciu o najnowszą adaptację „Lalki”)
Treść
„Mury, salony i obojętność. W jaki sposób literatura, historia i architektura uczą nas zauważać przemoc, której często nie widać? (w oparciu o najnowszą adaptację „Lalki”)
Przemoc to nie tylko agresja fizyczna, której ślady widoczne są gołym okiem. Można do niej również zaliczyć przemoc psychiczną ,emocjonalną, ciche dni, izolowanie, stalking lub nękanie.
Mury możemy porównać do fizycznych granic, które dzielą ludzi na lepszych i gorszych. Salony są metaforą podziału ludzi na bogatych i biednych lub zwykłych i uprzywilejowanych. Obojętność to inaczej niewidzialna forma przemocy wobec innych, która odciska dotkliwe i bolesne piętno na psychice tych, którzy jej doświadczyli.. Literatura, historia i architektura są w tym przypadku narzędziami demaskatorskimi. Pokazują, że piękne fasady często skrywają niesprawiedliwość i obojętność wobec krzywdy innych. W lekturze "Lalka" Bolesława Prusa, Izabelę Łęcką można porównać do produktu salonu: jej obojętność wobec Wokulskiego (biednego kupca) to właśnie niewidzialna formy przemocy. Podobnie jest oceniany salon arystokracji w którym ludzi odbiera się przez pryzmat pochodzenia i majątku. Warszawa jawi się więc widzowi jako miasto kontrastu: z jednej strony bogata arystokracja z drugiej ubodzy i ciężko pracujący ludzie. Mury, które dzielą stają się metaforą: historycznie chronią miasto lub budynki pozostawiając biedotę na pastwę losu.
Historia staję się dla nas lekcją – dla uważnych niesie przestrogę. Literaturę można porównać do mikroskopu, a architekturę do świadka. Analiza dzieł literackich i sytuacji sprzed kilkudziesięciu lat traktuje o empatii i uważności, które w dzisiejszym świecie rozpuszczają się w świetle codzienności i wszechobecnego pośpiechu.
Paulina Pulit, 4c