2. Wywiad Oliwia Sopata klasa 4D
Treść
Postanowiłam porozmawiać z moją babcią o tym, czym jest dla niej sens życia. Zaczęłyśmy rozmawiać i zrozumiałam, że jej historia jest zupełnie inna od mojej codzienności. Dzisiaj wiele rzeczy, które wydają nam się oczywiste, dla niej przez wiele lat były luksusem.
Moja babcia urodziła się pod koniec drugiej wojny światowej. Jest dzieciństwo przypadało na bardzo trudne czasy. Wspominała, że już jako dziecko miała ciężko. W tamtej rzeczywistości życie na wsi wymagało ogromnej pracy, a dzieci bardzo często od najmłodszych lat pomagały swoim rodzicom w gospodarstwie. To nauczyło ją pracowitości. Mając niecałe 19 lat wyszła za mąż za mojego dziadka, dwa lata później powitała na świecie jej się pierwsze dziecko, a potem urodziła ich jeszcze trzynaścioro.
Dziadkowie prowadzili gospodarstwo. Kiedy babcia opowiadała mi o tamtych czasach dowiedziałam się, jak wiele rzeczy musiała zrobić własnymi rękami. W domu nie było prądu, pralki, lodówki czy zamrażarki. Kiedy rodziły się kolejne dzieci trzeba było radzić sobie bez wielu podstawowych rzeczy. Babcia wspominała, że w sklepach często po prostu nie było tego, czego potrzebowała duża rodzina. Najważniejszym celem było wykarmienie dzieci. Ogromne znaczenie miało gospodarstwo. Dziadkowie robili wszystko, aby zapewnić potomstwu jedzenie oraz ubrania.
Kiedy babcia mi opowiadała o ciężkich czasach prawie zawsze wracała do dzieci. To dla nich pracowała, oszczędzała i robiła wszystko, co mogła. Jej życie było podporządkowane temu, żeby były zdrowe i najedzone. Rodzina była dla niej najważniejsza. To dla niej wstawała każdego dnia, pracowała.
Zapytałam babcię, czego nauczyło ją życie. Odpowiedź nie była skomplikowana. Nauczyło ją przede wszystkim pracy, oszczędności, dbania o dzieci i szanowania innych, bo nie każdy ma w życiu wszystko - trzeba doceniać to co się posiada. Jej doświadczenia przez trudne warunki sprawiły, że nigdy nie traktowała jedzenia czy ubrania jako coś oczywistego. Myślę, że właśnie tutaj znajduje się odpowiedź na pytanie o sens życia. Dla mojej babci sens życia nie polega na pieniądzach, wygodzie czy własnych marzeniach. Jej sensem była rodzina. Było nim czuwanie nad tym, żeby dzieci miały co jeść, żeby były zdrowe i żeby mimo trudnych warunków mogły dorastać i wspierać siebie nawzajem. Jej życie nie było łatwe, ale zbudowało coś, co zostało z nią do dziś-ogromną rodzinę. Aktualnie babcia ma również 42 wnuki i 10 prawnuków.
Oliwia Sopata
Kl.4d